Psychochirurgia
Początków psychochirurgii doszukiwać możemy się w połowie lat trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy to w Londynie organizowany był Międzynarodowy Kongres Neurologiczny. W czasie jego trwania na mównicy seminaryjnej pojawiło się między innymi dwóch badaczy z Yale, którzy podczas swoich eksperymentów na jednej z małp usunęli jej cały płat czołowy. Spowodowało to, że bardzo agresywna wcześniej małpa, zmieniła swoją osobowość i stała się spokojna oraz zrównoważona.
W kongresie uczestniczył także jeden z portugalskich neurochirurgów, a mianowicie Egas Moniz, którego zafascynowała praca kolegów po fachu – postanowił więc przeprowadzić testy podobnych zabiegów na ludziach. Przez długi okres nie udało mu się jednak znaleźć nikogo, kto chciałby z nim podjąć się tychże kontrowersyjnych prób – w końcu padło na Pedra Limę, który był asystentem Moniza. Obaj lekarze opracowali nawet specjalny nóż przy pomocy, którego umieli usuwać pojedyncze blaszki tkanki mózgowej, doprowadzając dzięki temu między innymi do ustania stanów depresyjnych i złagodzenia zaburzeń psychicznych.
W kolejnych latach psychochirurgia zaczęła zdobywać sobie coraz większe uznanie, aż w końcu stosowano ją w celu rozwiązywania szerokiej gamy problemów związanych z urojeniami, nerwicami, hipochondrią, depresją, zespołami lekowymi, uporczywymi stanami poczucia winy itp.
Operacje psychochirurgiczne, przede wszystkim te, które najbardziej ingerowały w działanie mózgu, wywoływały niestety po krótszym lub dłuższym okresie czasu różnorodne skutki uboczne. Pierwsi psychochirurdzy nie przejmowali się tym jednak zbytnio, twierdząc, że udało im się w pełni pomóc swoim pacjentom. Z tego też powodu w dzisiejszych czasach zrezygnowano z większości bardzo inwazyjnych zabiegów psychochirurgicznych, przede wszystkim leukotomii, czy też lobotomii.
Kategoria: Psychologia